Już po raz 20. wbiegamy na Śląski Olimp


W dniu 25 maja po raz 20 odbędzie się bieg z Sobótki na Ślężę. Jest tylko jeden bieg górski w Polsce z większym stażem – Bieg Śnieżnicki, z Międzygórza na Śnieżnik. Tak naprawdę górskie bieganie w Sobótce i na Ślęży rozpoczęło się rok wcześniej. W 1993 roku, ówczesny prezes Okręgowego Związku Biegów na Orientację Andrzej Gorajski, zauroczony filmem „Na krawędzi” (innym niż znany pod tym tytułem thriller z Sylvestrem Stallone) postanowił zorganizować bieg górski podczas zawodów Grand Prix Ślęży. Bieg odbył się 12 czerwca na trasie z Sobótki do Sulistrowiczek, przez szczyt Ślęzy, a dystans liczył 15 km. Bieg ten odbywał się potem jeszcze trzykrotnie, po raz ostatni w 1997 roku. Za każdym razem na innej trasie od 13 do 16 km, ze startem i metą na stadionie w Sobótce, z półmetkiem na szczycie Ślęży. Ta impreza nie jest kontynuowana, za to nieprzerwanie od 1994 roku odbywa się bieg z metą na szczycie Ślęży. Początkowo miała to być wewnętrzna impreza X LO we Wrocławiu i tak było za pierwszym razem.

Bardzo szybko do udziału w biegu zostali dopuszczeni koledzy Jacka Skrzypińskiego, nauczyciela wychowania fizycznego, pomysłodawcy i szefa-organizatora imprezy. Potem koledzy kolegów, a potem … bieg przyjął nazwę Otwartych Mistrzostw X LO w Biegu Górskim. Niezwykła była to impreza. Teoretycznie bieganie było najważniejsze, ale okazywało się, że nie tylko. Przyjęło się, że gościem imprezy była jakaś wybitna osobistość. Ja sam miałem przy tej okazji spotkać się z wybitnym językoznawcą profesorem Janem Miodkiem, czy legendą wrocławskiej podziemnej Solidarności Władysławem Frasyniukiem. Oprócz biegaczy zaawansowanych, czy niedzielnych zjawiały się na biegu osoby, dla których samo wejście na szczyt Ślęży było wyczynem. Tacy uczestnicy nie brali udziału w biegu, a wyruszali sporo przed startem, aby nieraz po dwugodzinnym forsownym marszu zdobyć swój Mount Everest.

Od któregoś biegu uczestnicy kończący bieg na szczycie otrzymywali foliowy worek na śmieci. W ten sposób nieformalnie brali oni udział w akcji Sprzątania Świata, choć ta właściwa odbywa się w trzeciej dekadzie września. Ale czy mamy o czystość gór i lasów dbać tylko w jednym, wyznaczonym dniu?

W Sobótce zaczęli się pojawiać czołowi polscy biegacze górscy. Bieg odbywał się na dystansie 4,1 km, z Przełęczy pod Wieżycą na szczyt Ślęży. Rekord trasy na tej krótszej od obecnej wersji trasy należy i raczej już tak na zawsze pozostanie, do jednego z najwybitniejszych polskich biegaczy górskich Jerzego Zawieruchy. Stałymi uczestnikami imprezy stali się też uczniowie szkół z gminy Sobótka, którzy pod opieką swoich nauczycieli także zaczęli organizować swoje szkolne mistrzostwa. Stopniowo coraz bardziej w organizację biegu zaczęła się angażować Gmina Sobótka. Jacek Skrzypiński po raz ostatni dyrektorował imprezie w roku 2008. W roku następnym organizację biegu przejęła Gmina Sobótka, organizatorem stał się Ośrodek Sportu i Rekreacji, a od 2012 Ślężański Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji, zaś miejsce startu zostało przeniesione z Przełęczy pod Wieżycą w pobliże stadionu w Sobótce i tym samym trasa wydłużona z 4,1 do 5,0 km.

W roku 2011 odbyły się tu Mistrzostwa Polski Seniorów na w Biegu Górskim na Krótkim Dystansie, a zwycięzcami zostali Izabela Zatorska – po zaciętej walce z licznymi rywalkami i Dariusz Kruczkowski, za którego plecami toczyła się zacięta walka o dalsze miejsca. Z 302 osobami na mecie w 2012 roku zalicza się Sobótka do najliczniejszych biegów górskich w naszym kraju. Iza Zatorska i Darek Kruczkowski rok temu poprawili swoje rekordy trasy chociaż tym razem ich rywale byli słabsi niż rok wcześniej. W tym roku ponownie odbędą się na Ślęży Mistrzostwa Polski na Krótkim Dystansie. Z całą pewnością walka o tytuły będzie bardzo zacięta, a rekordy trasy będą w niebezpieczeństwie.

Oprócz wysokiego poziomu rywalizacji satysfakcję organizatorowi da poprawienie rekordowej frekwencji z ubiegłego roku. Tak jak w przeszłości, tak i teraz większość uczestników biegu stanowią osoby, które sporadycznie biorą udział w biegach górskich. Sporo jest wśród nich uczestników Półmaratonu Ślężańskiego. Niejeden spośród 3 tysięcy uczestników tego biegu, którego trasa prowadzi wokół Ślęży zapragnął przekonać się jak to jest wewnątrz kręgu. Bieg na 5 kilometrów, choć to bieg górski, może stać się okazją do zwiedzenia okolicy, na co uczestnik jednego z najtrudniejszych półmaratonów w Polsce z konieczności oszczędzania sił przed takim wysiłkiem nie może sobie pozwolić.

Ma trasa swój nieodparty urok. Ekstremalny podbieg, czy jak należałoby raczej powiedzieć podejście na Wieżycę, gdyż tylko niewielu potrafi ten odcinek trasy pokonać biegiem. Liczne malownicze skałki, które duże wrażenie robią na biegaczach z Beskidów, gdzie takich formacji skalnych jest niezbyt wiele. Ze szczytu Ślęży przy dobrej widoczności rozciąga się wspaniały widok na Równię Wrocławską, a z wieży widokowej za kościółkiem na pasma górskie Sudetów. Ze szczytu na Przełęcz Tąpadła prowadzi niebieski szlak zwany „Ślężańską Orlą Percią”, mało znany turystom i miejscowym, którzy wolą przemieszczać się wygodniejszym, ale znacznie mniej ciekawym szlakiem żółtym.

Jak to jest wbiec na Ślężę? Trzeba obejrzeć filmy Jacka Heliasza, uczestnika biegu, który kręcił je podczas swojego biegu na szczyt:

 

 

 

a potem pozostaje już tylko zapisać się, przyjechać do Sobótki i pobiec.

 

Andrzej Puchacz

 



Dodaj komentarz!

Dodaj komentarz lub trackback ze swojej strony. Możesz także Śledzić komentarze w kanale RSS.

Możesz używać następujących poleceń„:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Blog współpracuje z serwisem Gravatar. Aby wyświetlić swój avatar przy komentarzu, zarejestruj się™ na Gravatar.